PEC gra w gumy
wtorek, 11 października 2016 12:49

„Ciepło w rury” czyli „PEC gra w gumy”

Tytuł dość przewrotny zdało by się uważać, ale już uspokajam, nikt z Odbiorców„ciepełka” pozbawiony nie będzie. Gdy piszę ten tekst, właśnie za oknem zadomowiła się „Polska Złota Jesień”, czyli wieje, pada, i na plusie pięć stopni. Pocieszająca jest przynajmniej plusowa temperatura. Przy takich anomaliach pogodowych, i ja nie wyobrażam sobie by w moim mieszkaniu nie grasowało ciepło. Nieważne skąd, od kogo i rozsądnie za ile. Ważne, by było. Wszystkich naszych Odbiorców, i tych z dawien dawna z podpisanym z Nami cyrografem i tych świeżutkich, niczym kajzerka z Lidla raz jeszcze uspokajam. Ciepła nie zbraknie!!! Na czym polega więc granie przez PEC w gumy? By odpowiedzieć na to pytanie, należy zapytać lakoniczne czy lubimy podwyżki? Wszyscy krzykniemy NIE!!! Nikt nie lubi podwyżek, chyba że pensji, emerytury, czy w przypadku małolatów kieszonkowego. Mowa w tym przypadku oczywiście o podwyżkach rujnujących nasze portfele. Podatki, daniny, opłaty, aż ciemno się przed oczami robi, gdy trzeba domknąć domowy budżet. A tu jeszcze wszechobecne faktury, rachunki, paragony, wredne SMSowe straszące powiadomienia o braku wpłaty za telefon. Brrryyy…. Traumy można się nabawić odbierając takiego SMSa czy na przykład zaglądając do skrzynki pocztowej, nie mylić z mailową. Na marginesie skrzynki pocztowej, nie łudźmy się, że w niej znajdziemy listy od rodziny, nie łudźmy się, że w niej znajdziemy kartki świąteczne czy pocztówki z wakacji. W skrzynkach tylko reklamy, ulotki kandydatów na przyszłych rajców miejskich lub tych na Wiejską, ale co gorsza wspomniane faktury, rachunki, pouczenia i awiza po odbiór listu poleconego w najbliższej placówce Poczty Polskiej (w tym momencie chyba każdemu przyspiesza bicie serca czy to nie aby mandat z fotoradaru). Każda instytucja jak widać, chce wyrwać od obywatela kasę. Tę, która się należy jak najbardziej może wyrwać, i obywatel ma obowiązek płacić, natomiast problem jest w tym, czy każda kolejna podwyżka za daną usługę jest potrzebna, a jeżeli już jest, to czy jest racjonalnie uzasadniona? Odpowiadam tak, dlatego że wciąż rosną koszty (to ironia z mojej strony). Wyświechtany slogan, który zawsze stanowi usprawiedliwienie dla Tych pazernych. Co z tym wspólnego ma PEC? Tylko tyle, że również wystawia faktury za dostarczone ciepło do Odbiorcy. Firma obywatelowi daje ciepło, obywatel firmie odpłaca się pieniążkami. Czysta, uczciwa transakcja, bez krwiożerstwa, pazerności ze strony sprzedającego. Na dowód ogłaszam wszem i wobec, i tu zbliżamy się do wyjaśnienia tajemniczego tytułu; PEC dla 90% Odbiorców po prostu obniżył opłaty za dostarczane ciepło, czyli, nie dość, że na sezon 2016/2017 nie wprowadził podwyżek to jeszcze obniżył daninę. Tak proszę Pani/Pana…. Proszę nie przecierać oczu ze zdumienia, nie mówiąc o otwartej w tym momencie buzi. PEC obniżył opłaty za ciepło na sezon 2016/2017. Mógł tak zrobić i zrobił. Można? Pewno, że można (tu przytyk do innych krwiożerców i fakturobójców). Mówiąc dosłownie, PEC po prostu gra w gumy…. A niech gra, do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej jak mawiają. Nic dodać nic ująć….

Na tym kończę dzisiejszy felieton, i jak zwykle życzę upojnych wieczorów, z tulącym Państwa naszym ciepłem, wygranej w Lotto i wyrozumiałości dla Skarbówki i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Z pozdrowieniami

Krzysztof Krawiec